Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Leki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Leki. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 20 kwietnia 2015

NO TO DO JUTRA



No i uzbierało się.
Początkowo nie zwracałam na nie specjalnej uwagi.
Bóle jak bóle. Od tylu lat ciągle coś mnie boli a te różniły się tym że były inne.
Prawdopodobnie przeszłyby niezauważone gdyby nie to że ciągle się nasilały..
Gdy w piątek moja pani doktor pierwszego kontaktu przepisała mi nowe leki przeciwbólowe byłam pewna że mam to co było mi potrzebne i teraz będzie już tylko lepiej.

wtorek, 17 marca 2015

UDAŁO SIĘ.


HURA!!!!1
Byłam dzisiaj na spacerze.
Sama. Przed południem.
No, nie całkiem sama - z balkonikiem.
Tak, ja "niedołężna" wyszłam dzisiaj przed południem z moim kochanym balkonikem na powietrze.
Od jakegoś czasu myślałam o tym żeby spróbować.
Zastanawiałam się jak to zrobć.
Musiałam obmyślić "plan strategiczny".

wtorek, 10 marca 2015

STARA KOBIETA.



Stara, ciężko chora kobietą nie ma juz marzeń.
Nie, właściwie ma.
Jeszcze przed chwilą miałam napisać że marzeniem tej kobiety jest przynajmniej troszkę mniej cierpieć.
Teraz wiem że ważniejszy jest spokój.
Pewnie że fajnie byłoby cierpieć mniej ale wiem że w tych wszystkich chorobach które zagnieżdziły się w starym udręczonym człowieku jest to niemożliwe.
Bóle, to drętwienie można zmniejszyć lekami. Zmniejszyć,  nie zlikwidować, to byłoby zbyt piekne. I stary człowiek robi to, pożera, te wszystkie leki do maksymalnie dozwolonej dawki.
O wiele trudniej znależć lek na upragniony spokój.

niedziela, 1 marca 2015

SAMOTNOŚĆ.



Jak wielkim szokiem jest dla rodziny wiadomość że bardzo bliska osoba jest chora na raka.
Wszyscy skupiają się przy chorym.
Są przejęci, współczują, chcą pomóc choremu..
Tak bardzo pragną żeby ta bliska ciężko chora osoba czuła że nie jest sama.
Ma przecież ich, tych co ją kochają i zrobią wszystko żeby ulżyć jej cierpieniu.
A jeśli czegoś nie są w stanie zrobić bo choroba jest silniejsza od ich możliwości to oni są, są tuż obok a właściwie nie obok, są zawsze z tą kochaną a tak cierpiącą osobą.

czwartek, 12 lutego 2015

SAMOCHÓD.


Żeby się leczyć trzeba być zdrowym.
Głupie?
Może i głupie ale prawdziwe,
Albo może inaczej.
Żeby się leczyć trzeba mieć auto.
To jest bardziej bliskie prawdy.  Tak sobie myślę,  z ilu badań zrezygnowałam u ilu lekarzy nie byłam z tego właśnie powodu.

czwartek, 5 lutego 2015

SEN WBREW MOJEJ WOLI.

 

Wszystko w moim organiżmie po trochu mi wysiada, pamięć też.
Ale to akurat dobrze pamiętam.
Co jakiś czas odwiedzaliśmy Karola.
Wszyscy jak trzeba zasiadali przy stole na krzesłach, dla mnie uszykowany był fotel.
Braliśmy to na wesoło "mama musi mieć fotel bo zaraz zaśnie."
I podczas takich odwiedzin zawsz kilka razy "posypiałam."

sobota, 31 stycznia 2015

MÓJ ATRAKCYJNY DZIEŃ.


 

Tak bardzo się bałam.
Tak bardzo bałam się że dzisiejszy dzień zacznie się tak jak wczoraj.
Niech nigdy już ne powtórzy się to co przeżywałam wczoraj.
Niech będzie tak jak zawsze, moje normalne bóle, normalne cierpienie. Nie są one miłe ale przy pomocy leków nawet dobrze sobie z tym radzę. Przyzwyczaiłam się już do tego że zawsze coś mi dolega,coś mnie boli.

niedziela, 11 stycznia 2015

"PIERWSZE KROKI"



Tak króciutko o naszym nowym "gospodarowaniu".
Nawet mi się podoba.
Wreszcie nie jestem bez pieniędzy.
Żebym była dobrze zrozumiana.

sobota, 3 stycznia 2015

ZMIANY W NASZYM DOMU.



W naszym domu a właściwie w naszym gospodarstwie domowym zaszły zmiany.
Do tej pory wszystkie nasze dochody - moja emerytura, pensja Adama, moje i Wiktorii pieniądze z tytułu niepełnosprawności, rodzinne Wktorii tworzyły nasz wspólny dochód i wspólnie prowadziliśmy nasze gospodarstwo,

środa, 12 listopada 2014

DIAGNOZA.



Mam żal.
Mam ogromny żal do lekarzy.
Nie mogę wskazać tu jednego konkretnego lekarza.
Nie znam wszystkich obwiązków lekarzy.  Wiem że napewno muszą robić wszystko żeby ratować ludzkie życie.

środa, 5 listopada 2014

MOJA DOLA MÓJ LOS



Dlaczego?
Dlaczego Boże tak zaplanowałeś sobie moje życie?
Co ja takiego strasznego kiedyś w swoim życiu zrobiłam że taki los mi zgotowałeś?
Dlaczego moje życie ma być właśnie takie, pełne łez i cierpienia?
Przecież wiesz że starość sama w sobie jest trudna.

sobota, 27 września 2014

MOJE NOGI



Od jakiegoś czasu zadręczałam się pytaniem.
Co jest?
O co chodzi?
Dlaczego pomimo wzięcia pierwszej porannej dawki leków bardzo szybko "wysiadam".
Wystarczy że zbiorę swoją pościel, nakryję posłanie, uszykuję na cały dzień leki i coś zrobię.

środa, 27 sierpnia 2014

Z MOJEGO ŻYCIA.



Otwieram oczy, jak miło.
Cieplutko, przyjemnie.
Poruszam ręką i zaczyna się.
Już nie jest miło.

czwartek, 3 lipca 2014

POSTANOWIENIE.



Postanowiłam.
Będę wychodziła.
Jeśli tylko moje samopoczucie na to pozwoli, będę wychodziła, na spacery, na powietrze.
Jeśli leki które biorę uśmierzą moje bóle wystarczająco, jeśli zdrętwienie mojego ciała nie będzie zbyt dokuczliwe, będę wychodziła.

wtorek, 1 lipca 2014

REZYGNACJA.



Wczoraj pojechałam do szpitala.
Była ze mną córka.
To był trudny, męczący dzień.
Bałam się bo ja wogóle boję się szpitali ale chciałam zrobić z tym wreszcie jakiś porządek.
Jeśli wogóle można było coś z tym zrobić.

piątek, 13 czerwca 2014

Analiza.




Nigdy nie brałam narkotyków.
No, poza tymi które są w moich lekach.
Mówiąc szczerze długo nie miałam o tym zielonego pojęcia. Dopiero niedawno ktoś uświadomił mnie w tym temacie.
W czasach mojej  młodości nie słyszałam nawet o nich.

środa, 4 czerwca 2014

Spacery.




Czyżby miały sprawdzić się przewidywania meteorologów?
Czy naprawdę nastanie wreszcie piękna pogoda?
Wreszcie jest słońce.
Wyszłam wczoraj na spacer. Było już dość póżno ale zmusiłam się i nie żałuję.

środa, 14 maja 2014

Senność.



Nie potrafię tego zrozumieć.
Senność.
Biorę dość dużo różnych leków. Myślę że najsilniejsze i mogące mieć wpływ na moje napady  senności są leki przeciwbólowe, ewentualnie Gabapentin - lek na te uszkodzone nerwy obwodowe.

piątek, 9 maja 2014

Intrygi.



No i co sobie myślisz ty głupolu jeden?
Nie masz zamiaru dać mi trochę od siebie odpocząć?
To już trzeci dzień gdy mnie tak dręczysz.
Nie jest dobrze, dobrze nie będzie już nigdy. Jest dobrze na tyle że teraz gdy działają już wszystkie leki mogę coś napisać.

czwartek, 8 maja 2014

Cierpienie.



A miało być inaczej.
Po wczorajszym bardzo niefajnym dniu, dzisiajszy zaplanowałam inaczej.
Wczoraj było strasznie.
To te uszkodzone nerwy obwodowe. Zaraz po przebudzeniu było normalnie, to znaczy - na tyle normalnie na ile jest u mnie teraz coś normalnego.