Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Zakupy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Zakupy. Pokaż wszystkie posty
sobota, 21 lutego 2015
MUSZĘ ZDOBYWAĆ KOLEJNE MIESZKANIE
To były czasy gdy istniały Spółdzielnie Mieszkaniowe
Żle się wyraziłam.
Spółdzielnie nadal istnieją tyle że już nie budują nowych bloków a członkami zostają osoby które kupują mieszkanie od tych którzy swoje sprzedają. Tak przynamniej jest w moim mieście.
W tamtych czasach, żeby zostać członkiem Spółdzielni trzeba było na książeczce mieszkaniowej zgromadzić jedną trzecią wartości wkładu.
Musiałam tego dokonać, musiałam jakoś uzbierać tyle pieniędzy ile było potrzeba na mieszkanie typu M-4 bo o takie zmierzałam się ubiegać.
sobota, 17 stycznia 2015
PRACA.
Jeszcze nie tak dawno wychodziłam na spacery.
Sama.
To znaczy przy pomocy balkonika ale bez czyjejś asysty.
Mogłam spacerwać, wchodzić do skepów, marketów, robić jakieś niewielkie zakupy.
Tak było jeszcze niedawno.
Już nie jest.
niedziela, 11 stycznia 2015
"PIERWSZE KROKI"
Tak króciutko o naszym nowym "gospodarowaniu".
Nawet mi się podoba.
Wreszcie nie jestem bez pieniędzy.
Żebym była dobrze zrozumiana.
sobota, 27 grudnia 2014
POŚWIĄTECZNE ODCZUCIA
Święta.
Nawet nie odczułam że były święta.
Boże Narodzenie, zawsze bardzo je przeżywałam.
Te przedświąteczne przygotowania, zakupy, na kartce lista żeby czegoś nie zapomnieć.
Prezenty, wypieki
No i oczywiście WIGILIA.
Zawsze u mnie. Tak sę utarło.
A teraz?
Etykiety:
Boże Narodzenie,
bóle,
Cierpienie,
Drętwienie,
Dzieci,
Eskapada,
Fotel,
Karol,
Miło,
Nogi,
Powietrze,
Prezenty,
Przyjemnie,
Ręce,
Święta,
Wiatr,
Wigilia,
Wypieki,
Zakupy
wtorek, 11 listopada 2014
MOJA CHOROBA.
To miał być taki miły krótki spacerek.
Od kilku dni nie wychodziłam z domu, czekałam kiedy wreszcie, kiedy będę się czuła na tyle dobrze że dam radę.
Trochę psuła mi też pogoda. Gdy ja nadawałam się do wyjścia pogoda mówiła "nie", padał deszczyk.
Dzisiaj wszystko się zgrało i pogoda i ja. Dopasowaliśmy się.
Wyszłam, jak przyjemnie. Zrobiłam nawet jakieś drobne zakupy.
czwartek, 3 lipca 2014
POSTANOWIENIE.
Postanowiłam.
Będę wychodziła.
Jeśli tylko moje samopoczucie na to pozwoli, będę wychodziła, na spacery, na powietrze.
Jeśli leki które biorę uśmierzą moje bóle wystarczająco, jeśli zdrętwienie mojego ciała nie będzie zbyt dokuczliwe, będę wychodziła.
Etykiety:
Choroba,
Leki,
Narkolepsja,
Postanowienie,
Powietrze,
Spacer,
Upadek,
Zakupy,
Zasinienia,
Zaśnięcia
czwartek, 26 czerwca 2014
MOJE DWIE DZIEWCZYNY.
Muszę wrócić do dnia moich imienin.
I nie chodzi tu o imieniny.
Szczerze mówiąc ja już na nie nawet nie czekałam.
Kiedyś, kiedyś gdy byłam zdrowa było inaczej, myślałam i przygotowywałam się do nich na kilka dni wcześniej.
sobota, 10 maja 2014
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)







