Wózek inwalidzki
Nie lubię go.
A powinnam lubić bo właściwie dopiero on uświadomił mi jak bardzo postępuje moja choroba.
Nie lubię dlatego że jestem na niego skazana.
Skazuje też kogoś kto mnie na nim powiezie.
Mówię o moim wózku inwalidzkim.
Powinien napawać mnie radością bo przecierz na zawsze już zastąpi moje nogi.
Napawa mnie smutkiem bo dopiero on uświadomił mi jak mój rak podstępnie zżera moje kości.

.jpg)