Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Szpital. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Szpital. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 12 kwietnia 2015

ROZSTANIE



Boże mój,
Boże.
Dlaczego na to pozwalasz?
Dlaczego pozwalasz na to żebym teraz,  gdy drąży mnie nieuleczalna choroba, tak bardzo cierpiała?
Cierpienie duszy.
Kiedyś, gdy spotykałam się z takim określeniem nie zwracałam na to specjalnej uwagi.
Teraz wiem, teraz czuje jak cierpi dusza.
Uwierzyłam, wybaczyłam, zapomniałam. Nie, zapomnieć się nie da, trzeba tylko nie myśleć, nie przywoływać tego co już minęło i nie można tego zmienić.

piątek, 19 grudnia 2014

PODOBIEŃSTWA.



Pisałam o hasłach które jak się okazało są prawdziwe.
Poprostu sprawdzają się.
Można tak też powiedzieć o zdarzeniach, tak dobrych jak i złych.
Zdarza się że coś w naszym życiu zaczyna się "walić" , nic nam się nie udaje, nic nie możemy załatwić. Dosłownie wszystko za co się weżmiemy nie udaje się "nie wypala".
To jest jak łańcuch ciągłych złych zdarzeń które wydaje się że nigdy się nie skończą.

sobota, 5 lipca 2014

DAMIAN.



No i mam noc z głowy.
Damian.
Damian od kilku lat pije.
Oczywiście nie chodzi tu o wodę z kranu.
Jest alkoholikiem. Każde pieniądze jakie udaje mu się zdobyć przeznacza na cokoliek co zawiera jakieś procenty.

wtorek, 1 lipca 2014

REZYGNACJA.



Wczoraj pojechałam do szpitala.
Była ze mną córka.
To był trudny, męczący dzień.
Bałam się bo ja wogóle boję się szpitali ale chciałam zrobić z tym wreszcie jakiś porządek.
Jeśli wogóle można było coś z tym zrobić.

piątek, 27 czerwca 2014

SZPITAL.



Wczoraj była u mnie moja pani doktor.
Gdy opowiedziałam jej o tym nagłym zaśnięciu, o tym upadku i kilkugodzinnym śnie na podłodze w przedpokoju, podjęła wydaje mi się że słuszną decyzję.
Szpital.

niedziela, 11 maja 2014

Mój najpiękniejszy okres z życia z Karolem.



Pamiętam okres gdy Karol po trzymiesięcznym pobycie w szpitalu wrócił do domu.
Było jeszcze dość długie leczenie ale już w domu.
Karol wrócił do zdrowia i zaczęło się normalne życie.
Tamte czasy wspominam jako najpiękniejsze w całym moim życiu z Karolem.
Wydaje mi się że Karol zaczął cenić sobie fakt że pomomo iż właściwie nigdy go nie było, nie brał udziału w wychowywaniu dzieci, nie interesowało go jaki ma dom i co własciwie ma w tym domu, ma rodzinę.

środa, 7 maja 2014

Karol - Janka.



Nic nie porzadzę na to że te wspomnienia wracają.
To jest tak - nagle, jak w filmie wyskakuje mi jakiś obraz, obraz z przeszłości.
Nie mam pojęcia czy jest to związane z moją chorobą, z tym że wiem że on ( rak ) jest.
Co ja piszę "wiem", czuję. Czuję go bardzo boleśnie, porównuję okresy mojego samopoczucia z przed, załóżmy pół roku i teraz.

wtorek, 29 kwietnia 2014

Marek


Mój synek.
Mój Mareczek jest w szpitalu.
Podobno jest tam  tylko na badaniach, ale na jakieś zwykłe badania nie jeżdzi się do Szpitala Wojskowego.

poniedziałek, 7 kwietnia 2014

Kłopoty, kłopoty.


Jestem w domu sama .
Moje dziewczyny Mariola i Wiktoria pojechały do Bydgoszczy. Choroba Wiki RECKLINGHAUSEN zaczęła się bardziej rozwijać i w związku z tym pani doktor pod której opieką jest Wiktoria zasugerowała mojej córce możliwość operacji ale tu konieczna jest konsultacja z profesorem.