Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Uszkodzenie nerwów obwodowych. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Uszkodzenie nerwów obwodowych. Pokaż wszystkie posty
środa, 14 maja 2014
Senność.
Nie potrafię tego zrozumieć.
Senność.
Biorę dość dużo różnych leków. Myślę że najsilniejsze i mogące mieć wpływ na moje napady senności są leki przeciwbólowe, ewentualnie Gabapentin - lek na te uszkodzone nerwy obwodowe.
Etykiety:
Córka,
Doktor,
Dzieci,
Gabapentin,
Głowa,
Leki,
Noc,
Odpoczynek,
Papierosy,
Psycholog,
Senność,
Tragedia,
Uszkodzenie nerwów obwodowych
środa, 26 marca 2014
Skutki uboczne chemii.
Dawno tu nie zaglądałam ale to wina mojego naprawdę strasznego samopoczucia.
Czytałam gdzieś że rak wytrzymuje chemię i ma się po niej całkiem dobrze, niestety nie wytrzymuje tego organizm i wszystko wysiada.
To prawda. Gdy zaczynałam leczenie miałam tylko raka, teraz jestem ruiną człowieka a mój rak ma się całkiem nieżle.
Etykiety:
Ból,
Chemia,
Cierpienie,
Drętwienie,
Neurolog,
Parzenie,
Pieczenie,
Rak,
Syn,
Uszkodzenie nerwów obwodowych
sobota, 11 stycznia 2014
Z mojego życia.
Mam za sobą bardzo trudny dzień.
Wczoraj miałam kroplówkę z PAMIFOSU. Przyjechał po mnie syn. Dzień był chłodny i niezbyt przyjemny do tego wiał silny wiatr który potęgował odczucie zimna. Szłam z tym moim balkonikiem trochę jak kaleka bo bardzo drętwiała mi lewa ręka więc podpierałam się chwilami tylko ręką prawą balkonik wtedy skręcał.
Do lekarza dostaliśmy się nawet dość szybko. Sam wlew miał trwać 3 do 3,5 godziny. Pani zwracała dużą uwagę na to żeby kroplówka nie zleciała zbyt szybko a stało się tak że po dwóch godzinach butelka była pusta. Ale nic się nie stało. Nawet się ucieszyłam że już można do domu.
Na dworze było strasznie zimno. Całą lewą rękę miałam zdrętwiałą, zmarzłam tak bardzo że drętwienie się nasiliło, dołączył do tego ból.
Etykiety:
Drętwienie,
Nowotwory,
Pamifos,
Rak,
Uszkodzenie nerwów obwodowych
piątek, 27 grudnia 2013
Mój rak.
Tak jak już pisałam mój dziki lokator bardzo się ostatnio u mnie rozpanoszył. Postanowił chyba zwiedzić cały "swój" lokal. W różnych miejscach moich kości daje mi znać że jest i nie zamierza mnie opuszczać,
Szczerze mówiąc pogodziłam się już chyba z tym, zwiększyłam dawkę leków przeciwbólowych i wprawdzie boli ale tak można wytrzymać. Wiem że po jakimś czasie znów trzeba będzie zwiększyć dawkę ale postanowiłam- będę się tym martwić potem.
W tej chwili o wiele gorsze jest to drętwienie. Ciekawa jestem jaka jeszcze choroba ujawni się po tej fajnej chemii. Dlaczego lekarze nie uświadamiają pacjentów o skutkach leczenia chemią.
Etykiety:
Ból nowotworowy,
Chemia,
Drętwienie,
Uszkodzenie nerwów obwodowych
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)


