A miało być tak pięknie…miało być inaczej…
Chory poczuł się lepiej.
Zamarzył mu się spacer. Powiew
powietrza. Ludzie. Kontakt z nimi
i to uczucie bycia takim, jak oni.
Zdrowy jest zły na Chorego. Mówi. Stawia
zarzuty. Chyba ma rację. Chory przyznaje,
choć nie pamięta. Sam nie rozumie,
dlaczego wciąż o czymś zapomina. Tylko dlaczego, jeśli Chory przyznał rację,
Zdrowy ciągle do tego wraca?