Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Tata. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Tata. Pokaż wszystkie posty

sobota, 29 listopada 2014

M A M O ! ! !



Jak mogłaś MAMO !
Tak bardzo za Tobą tęsknię.
Dlaczego?
Dlaczego mnie odrzuciłaś?

piątek, 31 października 2014

KAROL.



Nie rozumiem Cię Karol.
Wszystko co o Tobie piszę jest prawdą.
Niczego nie wymyślam, nie próbuję oczerniać Cię czy też celowo przedstawiać jako osoby złej.
Ja chyba tak naprawdę nie znam Ciebie, nie wiem jaki Ty naprawdę jesteś.

czwartek, 8 maja 2014

Cierpienie.



A miało być inaczej.
Po wczorajszym bardzo niefajnym dniu, dzisiajszy zaplanowałam inaczej.
Wczoraj było strasznie.
To te uszkodzone nerwy obwodowe. Zaraz po przebudzeniu było normalnie, to znaczy - na tyle normalnie na ile jest u mnie teraz coś normalnego.

środa, 7 maja 2014

Karol - Janka.



Nic nie porzadzę na to że te wspomnienia wracają.
To jest tak - nagle, jak w filmie wyskakuje mi jakiś obraz, obraz z przeszłości.
Nie mam pojęcia czy jest to związane z moją chorobą, z tym że wiem że on ( rak ) jest.
Co ja piszę "wiem", czuję. Czuję go bardzo boleśnie, porównuję okresy mojego samopoczucia z przed, załóżmy pół roku i teraz.

piątek, 25 kwietnia 2014

Imieniny - Urodziny.


Imieniny i urodziny zięcia.
Tak mu jakoś dziwnie wypadło że jednego dnia ma urodziny a następnego imieniny,
Właściwie wcale samo nie wypadło, imię wybrali mu rodzice a jest ono we wszystkich kalendarzach tylko raz w roku na dodatek wypada to następnego dnia po urodzinach.

poniedziałek, 21 kwietnia 2014

Pierwsze ŚWIĘTO WIELKANOCY - zgoda.


A jednak do niego poszłam.
Przyznaję,  długo się zastanawiałam.
Rozum mówił nie, ale Święto, takie Święto.
Święto, zgody, miłości, pojednania.

czwartek, 10 kwietnia 2014

Karol.


Przedwczoraj, czyli we wtorek miałam kroplówkę z PAMIFOSU.
To był drugi PAMIFOS podany w domu, na poprzednie 10 jeździłam do Centrum Onkologii. Było to dla mnie strasznie męczące. Najpierw dotarcie do Centrum. Nie mamy samochodu więc trzeba autobusem lub taksówką. Na ostatni podany w Centrum Onkologii jechałam ze synem autobusem.
Zawsze gdy tam jechałam Karol dawał mi na taksówkę ale teraz od pierwszych dni stycznia  Karol milczy o taksówce też jakoś zapomniał.