Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Rodzina. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Rodzina. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 1 marca 2015
SAMOTNOŚĆ.
Jak wielkim szokiem jest dla rodziny wiadomość że bardzo bliska osoba jest chora na raka.
Wszyscy skupiają się przy chorym.
Są przejęci, współczują, chcą pomóc choremu..
Tak bardzo pragną żeby ta bliska ciężko chora osoba czuła że nie jest sama.
Ma przecież ich, tych co ją kochają i zrobią wszystko żeby ulżyć jej cierpieniu.
A jeśli czegoś nie są w stanie zrobić bo choroba jest silniejsza od ich możliwości to oni są, są tuż obok a właściwie nie obok, są zawsze z tą kochaną a tak cierpiącą osobą.
poniedziałek, 26 stycznia 2015
PRZESĄD ?
Bardzo żle zaczął się ten rok dla mojej rodziny.
4-go stycznia umiera moja mama.
Bardzo przeżyłam jej odejście.
Płakałam, strasznie płakałam. Dostałam silnego ataku płaczu trudnego do zatrzymania, choć mówiąc szczerze nawet nie próbowałam go zatrzymywać.
czwartek, 8 stycznia 2015
POGRZEB.
Wczoraj był pogrzeb mojej mamy.
Ponieważ przed wieloma laty, właściwie to minęło już 20 lat, moja jedyna siostra za pomocą świństw, brudów a właściwie uknutej intrygi odsunęła mnie od rodziny, od całej rodziny, postanowiłam że w kondukcie pogrzebowym będę szła na samym końcu. Nie należę już przecież do tej rodziny.
sobota, 8 listopada 2014
" DOCIERANIE SIĘ "
Tak sobie kiedyś myślałam.
Gdyby można było policzyć wszystke dni jakie spędziłam z Karolem będąc jego żoną, nie wiem
czy uzbierałoby się jakieś 5 lat.
Tak naprawdę dopiero od wspólnego zamieszkania młodzi zaczynają poznawać się, "docierać się".
Dotychczas każdy z nich mieszkał ze swoją rodziną, w innym środowisku, z innymi osobami, innymi nawykami.
sobota, 25 października 2014
sobota, 4 października 2014
MOJA DOLA
I czemu tak się dziwisz żałosna stara kobieto?
Przecież tego uczyłaś "rodzina jest najważniejsza".
Chyba byłaś dobrą nauczycielką, rodzina jest solidarnie razem tylko Ciebie tam nie ma.
Nie możesz tam być bo milczałaś. Nie chciałaś rozmawiać gdy tego żądano.
niedziela, 24 sierpnia 2014
PRACA I PRACA
A teraz może przykład drugi.
Moja synowa przez lata pracowała na kierowniczym stanowisku
Niestety, firma padła i Ewa pozostała na zasiłku dla bezrobotnych.
poniedziałek, 4 sierpnia 2014
PRACA DAMIANA
Stało się coś niewiarygodnego.
Nie wierzyłam już że kiedyś to nastąpi.
Damian, mój Damian, mój 25-letni wnuczek pracuje.
To jest jego pierwsza praca na umowę.
wtorek, 8 lipca 2014
ŻYCIE.
Siedzę i dławię się łzami.
Staram się nie dopuścić do tego żeby wypłynęły.
Zaraz wstaną moje dziewczyny i nie mogą tego zauważyć.
Muszę się uśmiechać a najfajniej by było gdyby udało mi się być wesołą, radosną.
Aż głupio pisać co jest powodem.
czwartek, 26 czerwca 2014
MOJE DWIE DZIEWCZYNY.
Muszę wrócić do dnia moich imienin.
I nie chodzi tu o imieniny.
Szczerze mówiąc ja już na nie nawet nie czekałam.
Kiedyś, kiedyś gdy byłam zdrowa było inaczej, myślałam i przygotowywałam się do nich na kilka dni wcześniej.
niedziela, 11 maja 2014
Mój najpiękniejszy okres z życia z Karolem.
Pamiętam okres gdy Karol po trzymiesięcznym pobycie w szpitalu wrócił do domu.
Było jeszcze dość długie leczenie ale już w domu.
Karol wrócił do zdrowia i zaczęło się normalne życie.
Tamte czasy wspominam jako najpiękniejsze w całym moim życiu z Karolem.
Wydaje mi się że Karol zaczął cenić sobie fakt że pomomo iż właściwie nigdy go nie było, nie brał udziału w wychowywaniu dzieci, nie interesowało go jaki ma dom i co własciwie ma w tym domu, ma rodzinę.
piątek, 9 maja 2014
Intrygi.
No i co sobie myślisz ty głupolu jeden?
Nie masz zamiaru dać mi trochę od siebie odpocząć?
To już trzeci dzień gdy mnie tak dręczysz.
Nie jest dobrze, dobrze nie będzie już nigdy. Jest dobrze na tyle że teraz gdy działają już wszystkie leki mogę coś napisać.
wtorek, 15 kwietnia 2014
Damian.
A już było tak dobrze.
Cieszyłam się ż Damian nie pije. Nie pamiętam jak długo to trwało ale uwierzyłam że udało się.
Damian nie pił, po prostu nie pił.
Znowu dbał o siebie, zamiast piwa kupował mleko. Pamiętam, byliśmy razem w markecie, przechodziliśmy obok działu z alkoholami. Damian z dumą powiedział "babciu, kiedyś nie potrafiłbym tak obojętnie przejść obok alkoholu a teraz w ogóle mnie nie rusza.
sobota, 15 marca 2014
Marzenia.
Tak bardzo mnie to męczyło.
Tak bardzo było mi z tym żle.
Tak bardzo chciałam to komuś powiedzieć, tylko nie miałam komu.
Dzisiaj wreszcie wyrzuciłam to z siebie, bardziej wypłakałam. Powiedziałam to Marioli, osobie która w najmniejszym stopniu nie ponosi za to żadnej winy,
czwartek, 20 lutego 2014
Żal.
Etykiety:
Ból,
Cierpienie,
Danka,
Dzieci,
Małżeństwo,
Mąż,
Młodość,
Pan Bóg,
Praca,
Rodzina,
Starość,
Wspomnienia,
Żal,
Życie
sobota, 8 lutego 2014
Damian.
Damian.
Dlaczego to robisz?
Tak długo się trzymałeś. Byłeś dumny sam z siebie.
Jesteś inteligentnym mądrym chłopakiem. Znowu zacząłeś o siebie dbać. Znowu zacząłeś przywiązywać wagę do ubioru, czystości.
sobota, 25 stycznia 2014
Wspomnienia.
Pamiętam nasz ślub.
Kościół stał na wzgórzu i żeby do niego wejść trzeba było pokonać sporo schodów. Na którymś z nich przydeptałam sobie sukienkę ślubną. Zrobiłam to tak solidnie że aż wyrwałam kawałek materiału.
Jest taki przesąd że jak przydepcze się sukienkę to przydeptuje się czy też niszczy swoje szczęście małżeńskie. U mnie sprawdziło się to dość szybko. Dokładnie pamiętam sam moment zaślubin. Byłam bardzo przejęta, słowa przysięgi małżeńskiej wypowiadałam z takim uczuciem z taką wiarą. Ja w to co mówiłam naprawdę wierzyłam.
Bardzo szybko przekonałam się że było to tylko moje pobożne życzenie.
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)













