Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Córka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Córka. Pokaż wszystkie posty

sobota, 14 marca 2015

ALKOHOL.



To były pierwsze miesiące po ślubie.
Ślubie cywilnym.
Ze względu na charakter pracy,  Karol urlop miał zawsze w grudniu i styczniu,.
Spędzał go u swoich rodziców, dość daleko od mojego miasta.
Znaliśmy się już  długo i gdy przyszła pora jego urlopu zamarzyliśmy sobie że ja też z nim pojadę.
Był jednak problem.
Moi rodzice napewno nie zgodziliby się na to żeby ich córka choćby jedną noc spędziła poza domem.

czwartek, 19 lutego 2015

NASZ CHORY SYSTEM LECZNICTWA.



Wczoraj byłam u mojego lekarza.
To lekarz który był bezlitosny dla NFZ.
Odważył się naciągnąć tę instytucję na koszta w wysokści 500 - 700 zł.
Mówię o człowieku który dał skierowanie na rezonans magnetycznty starszej cierpiącej kobiecie.
Przez okres conajmniej 5-ciu lat, żaden z neurologów w mojej miejscowości nie zrobił tego a byłam chyba u wszystkich.
Wtedy gdy już nawet pani rehabilitantka odmówiła przeprowadzania zabiegu ( jęczałam z bólu ) mój lekarz pierwszego kontaktu dał mi któreś już z kolei skierowanie do neurolga, przypadkiem trafiłam na niego.

czwartek, 12 lutego 2015

SAMOCHÓD.


Żeby się leczyć trzeba być zdrowym.
Głupie?
Może i głupie ale prawdziwe,
Albo może inaczej.
Żeby się leczyć trzeba mieć auto.
To jest bardziej bliskie prawdy.  Tak sobie myślę,  z ilu badań zrezygnowałam u ilu lekarzy nie byłam z tego właśnie powodu.

sobota, 31 stycznia 2015

MÓJ ATRAKCYJNY DZIEŃ.


 

Tak bardzo się bałam.
Tak bardzo bałam się że dzisiejszy dzień zacznie się tak jak wczoraj.
Niech nigdy już ne powtórzy się to co przeżywałam wczoraj.
Niech będzie tak jak zawsze, moje normalne bóle, normalne cierpienie. Nie są one miłe ale przy pomocy leków nawet dobrze sobie z tym radzę. Przyzwyczaiłam się już do tego że zawsze coś mi dolega,coś mnie boli.

poniedziałek, 5 stycznia 2015

NIE MA JUŻ MOJEJ MAMY




Tak MAMO tęsknię.
Tak strasznie tęsknię, tyko teraz mojej tęsknoty nikt i nic nie jest w stanie ukoić.
Nikt już nie wytłumaczy, nie wyjaśni.
Nie będzie już żadnych przeprosin i nie ważne z czyjej strony.

wtorek, 30 grudnia 2014

MOJE DZIECI



Ewa miała wczoraj urodziny.
Moja synowa skończyła 40 lat.
Wydaje mi się to wprost nieprawdopodobne.
Jak ten czas szybko leci, pamiętam swoją czterdziestkę.

wtorek, 9 grudnia 2014

OKNO.



Niewele brakowało a pokłóciłybyśmy się z Mariolą.
I to o co?
O firankę? A może o rolety?
A może o jedno i drugie.

niedziela, 7 września 2014

RATUNKU - POMOCY!!





Nie wiem co się dzieje.
Nie rozumiem swojego organizmu.
Wybrałam już 20 zastrzyków CLEXANE, powinno być lepiej, powinna być poprawa.
Nie jest lepiej, nie ma poprawy.
Wręcz przeciwnie, czuję się gorzej.
Dlaczego?

czwartek, 14 sierpnia 2014

ŻYCIE.



Czy to kiedyś minie?
Czy ten ciężar który leży na moim sercu pójdzie gdzieś sobie?
Czy poczuję weszcie ulgę?
Tak jest zawsze.

wtorek, 1 lipca 2014

REZYGNACJA.



Wczoraj pojechałam do szpitala.
Była ze mną córka.
To był trudny, męczący dzień.
Bałam się bo ja wogóle boję się szpitali ale chciałam zrobić z tym wreszcie jakiś porządek.
Jeśli wogóle można było coś z tym zrobić.

środa, 25 czerwca 2014

ŚMIETANOWIEC.



Bardzo lubię piec, gotować, wogóle pichcić coś w kuchni.
Od jakiegoś czasu robię to rzadziej, to znaczy staram się ugotować jakiś obiad często z pomocą Marioli ale to już nie to co robiłam kiedyś.
Zbliżały się moje imieniny więc była świetna okazja do popisania się swoimi zdolnościami kulinarnymi.
No i popisałam się.

środa, 14 maja 2014

Senność.



Nie potrafię tego zrozumieć.
Senność.
Biorę dość dużo różnych leków. Myślę że najsilniejsze i mogące mieć wpływ na moje napady  senności są leki przeciwbólowe, ewentualnie Gabapentin - lek na te uszkodzone nerwy obwodowe.

piątek, 9 maja 2014

Intrygi.



No i co sobie myślisz ty głupolu jeden?
Nie masz zamiaru dać mi trochę od siebie odpocząć?
To już trzeci dzień gdy mnie tak dręczysz.
Nie jest dobrze, dobrze nie będzie już nigdy. Jest dobrze na tyle że teraz gdy działają już wszystkie leki mogę coś napisać.

środa, 7 maja 2014

Karol - Janka.



Nic nie porzadzę na to że te wspomnienia wracają.
To jest tak - nagle, jak w filmie wyskakuje mi jakiś obraz, obraz z przeszłości.
Nie mam pojęcia czy jest to związane z moją chorobą, z tym że wiem że on ( rak ) jest.
Co ja piszę "wiem", czuję. Czuję go bardzo boleśnie, porównuję okresy mojego samopoczucia z przed, załóżmy pół roku i teraz.

niedziela, 4 maja 2014

Mój piękny dzień.


Mój dzisiejszy dzień był inny niż zwykle.
Zazwyczaj, jeśli wogóle nadaję się do wyjścia z domu robię sobie krótki spacerek.
Jakiś czas temu Mariola zaproponowała mi żebyśmy wyszły na taki spacerek razem i bez balkonika.
Zaoferowała że to ona będzie moim "balkonikiem".

czwartek, 17 kwietnia 2014

Zaproszenie.


Jaka ja jestem wolno myśląca.
 Nic tylko zapłakać nad moją tępotą.
Zbliżają się Święta Wielkanocne. W związku z tym nie umiałam wytłumaczyć dzieciom dlaczego nie pójdę jak zwykle do Karola.

czwartek, 10 kwietnia 2014

Karol.


Przedwczoraj, czyli we wtorek miałam kroplówkę z PAMIFOSU.
To był drugi PAMIFOS podany w domu, na poprzednie 10 jeździłam do Centrum Onkologii. Było to dla mnie strasznie męczące. Najpierw dotarcie do Centrum. Nie mamy samochodu więc trzeba autobusem lub taksówką. Na ostatni podany w Centrum Onkologii jechałam ze synem autobusem.
Zawsze gdy tam jechałam Karol dawał mi na taksówkę ale teraz od pierwszych dni stycznia  Karol milczy o taksówce też jakoś zapomniał.

piątek, 28 marca 2014

Damian.


Mam takie marzenie.
Nie, żle to nazwałam. To nie jest marzenie. To jest coś co muszę zrobić zanim mnie nie będzie.
Jeśli nie uda mi się, będzie po Damianie. Może nie dosłownie. Obawiam się że jak zabraknie kogoś kto wbrew niemu samemu będzie walczył z nim żeby się podniósł. Kogoś kto doprowadzi do tego że Damian będzie chciał wyjść z bagna w jakie się stoczył.

sobota, 15 marca 2014

Marzenia.


Tak bardzo mnie to męczyło.
Tak bardzo było mi z tym żle.
Tak bardzo chciałam to komuś powiedzieć, tylko nie miałam komu.
Dzisiaj wreszcie wyrzuciłam to z siebie, bardziej wypłakałam. Powiedziałam to Marioli, osobie która w najmniejszym stopniu nie ponosi za to żadnej winy,

wtorek, 11 marca 2014

Moje dziewczyny.


Obie moje dziewczyny mają swoje hobby.
Każda inne ale są fajne, ładne, ciekawe.
Troszkę więcej wiem o tym co pasjonuje moją córkę ale wynika to z tego że  mieszkamy razem i dlatego mam możliwość zaobserwowania tego.
Jeśli zaś chodzi o Ewę to wprawdzie nie widzę tego co ona robi ale czasami nie muszę widzieć  a domyślam się.