Pokazywanie postów oznaczonych etykietą telewizor. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą telewizor. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 2 marca 2015

MÓJ "KOCHAJĄCY" MĄŻ.



Włączyłam telewizor.
Właśnie leciał program w którym jakaś kobieta użalała się na męża tyrana.
Mówiła między innymi o tym jak musi mu się ze wszystkiego rozliczać.
Jak żywy stanął mi przed oczami obraz z mojego życia przed laty.
Byłam młodą ale dość zaradną dziewczyną.
Robiłam przetwory na zimę.
Trzymałam też kurki, wprawdzie tylko 3 ale mieszkaliśmy na parterze i nie było to dla mnie jakimś wielkim obciążeniem. A kurki czasami zniosły jajko. Mały Marek bardzo się cieszył gdy niósłe je jeszcze ciepłe do domu.

niedziela, 1 marca 2015

SAMOTNOŚĆ.



Jak wielkim szokiem jest dla rodziny wiadomość że bardzo bliska osoba jest chora na raka.
Wszyscy skupiają się przy chorym.
Są przejęci, współczują, chcą pomóc choremu..
Tak bardzo pragną żeby ta bliska ciężko chora osoba czuła że nie jest sama.
Ma przecież ich, tych co ją kochają i zrobią wszystko żeby ulżyć jej cierpieniu.
A jeśli czegoś nie są w stanie zrobić bo choroba jest silniejsza od ich możliwości to oni są, są tuż obok a właściwie nie obok, są zawsze z tą kochaną a tak cierpiącą osobą.

niedziela, 14 grudnia 2014

STAN WOJENNY.



Właśnie minęła 33-cia rocznica ogłoszenia STANU WOJENNEGO w Polsce.
Wmoim kraju.
Pamiętam to dobrze.
Tak jakby to było dzisiaj.

poniedziałek, 3 lutego 2014

Mój dom.


Wyszłam.
Wczoraj wyszłam wreszcie na powietrze.
Było pięknie. Zero mrozu. Chciałabym dzisiaj też wyjść.
Karol też był, usłyszałam nawet wyrażne "cześć".