Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Pogoda. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Pogoda. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 11 listopada 2014

MOJA CHOROBA.



To miał być taki miły krótki spacerek.
Od kilku dni nie wychodziłam z domu, czekałam kiedy wreszcie, kiedy będę się czuła na tyle dobrze że dam radę.
Trochę psuła mi też pogoda. Gdy ja nadawałam się do wyjścia pogoda mówiła "nie", padał deszczyk.
Dzisiaj wszystko się zgrało i pogoda i ja. Dopasowaliśmy się.
Wyszłam, jak przyjemnie. Zrobiłam nawet jakieś drobne zakupy.

środa, 4 czerwca 2014

Spacery.




Czyżby miały sprawdzić się przewidywania meteorologów?
Czy naprawdę nastanie wreszcie piękna pogoda?
Wreszcie jest słońce.
Wyszłam wczoraj na spacer. Było już dość póżno ale zmusiłam się i nie żałuję.

piątek, 30 maja 2014

Wielka wola życia.



A może jednak.
Może warto.
Chociażby po to że gdy już mnie nie będzie pozostanę w czyjejś pamięci.
Może kiedyś przeczytają to moje wnuki, Wiktoria i Damian.

niedziela, 25 maja 2014

Ból.



Od kilku dni bardzo żle się czuję.
Nie wiem czy są to skutki uboczne PAMIFOSU który miałam w ostatni wtorek czy to moja choroba tak bardzo zaczęła się rozwijać.

piątek, 28 marca 2014

Damian.


Mam takie marzenie.
Nie, żle to nazwałam. To nie jest marzenie. To jest coś co muszę zrobić zanim mnie nie będzie.
Jeśli nie uda mi się, będzie po Damianie. Może nie dosłownie. Obawiam się że jak zabraknie kogoś kto wbrew niemu samemu będzie walczył z nim żeby się podniósł. Kogoś kto doprowadzi do tego że Damian będzie chciał wyjść z bagna w jakie się stoczył.