Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Parzenie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Parzenie. Pokaż wszystkie posty
piątek, 22 sierpnia 2014
CIERPIENIE
A było tak pięknie.
5 dni. Całe 5 dni nic mnie nie bolało.
Byłam taka szczęśliwa. Cieszyłam się jak dziecko.
Nie było bólu, moje ciało było normalne. Dotykałam się i nic, żadnego drętwienia, pieczenia, parzenia.
Jakie to było piękne. Chodziłam, ciągle coś robiłam, czymś się zajmowałam. Chciałam sprawdzić czy pomimo to nadal będzie tak fajnie, tak ślicznie. Było. To było jak piękna bajka. Już się nawet rozmarzyłam że tak zostanie.
Etykiety:
Bajka,
bóle,
Chemia,
Cierpienie,
Drętwienie,
Dziecko,
Gabapentin,
Neuropatia,
Oxydolor,
Pan Bóg,
Parzenie,
Pieczenie,
Rak
środa, 16 lipca 2014
SZLACHETNE ZDROWIE NIKT SIĘ NIE DOWIE JAKO SMAKUJESZ AŻ SIĘ ZEPSUJESZ
Od kiedy pamiętam było tak, że co jakiś czas moje samopoczucie bardzo się pogarszało.
Były to nasilenia bóli, drętwienia i wszystkich dolegliwości jakie przyniosło mi leczenie chemią.
Gdy więc teraz, krótko po szpitalnych badaniach które potwierdziły że "nabyłam" narkolepsję, znowu poczułam nasilenie dolegliwości głównie ze strony uszkodzonych nerwów obwodowych, myślałam że jak zwykle wkrótce wszystko wróci do normy.
Etykiety:
bóle,
Chemia,
Doktor,
Dolegliwości,
Drętwienie,
Gabapentin,
Ludzie,
Narkolepsja,
Parzenie,
Pieczenie,
Płacz,
Rak,
Rozmowy,
Samopoczucie,
Sen,
Spacer,
Śmiech,
Uszodzone nerwy obwodowe,
Życie
środa, 26 marca 2014
Skutki uboczne chemii.
Dawno tu nie zaglądałam ale to wina mojego naprawdę strasznego samopoczucia.
Czytałam gdzieś że rak wytrzymuje chemię i ma się po niej całkiem dobrze, niestety nie wytrzymuje tego organizm i wszystko wysiada.
To prawda. Gdy zaczynałam leczenie miałam tylko raka, teraz jestem ruiną człowieka a mój rak ma się całkiem nieżle.
Etykiety:
Ból,
Chemia,
Cierpienie,
Drętwienie,
Neurolog,
Parzenie,
Pieczenie,
Rak,
Syn,
Uszkodzenie nerwów obwodowych
czwartek, 13 marca 2014
środa, 26 lutego 2014
Do Pana Boga.
Wczoraj miałam kroplówkę z PAMIFOSU.
Po raz pierwszy odbyło się to w domu. I bardzo dobrze.
Wreszcie było spokojnie, bez niepotrzebnych nerwów, pośpiechu.
Bez tych dodatkowych bóli wynikających z przemęczenia. Mój organizm jest już taki trochę słabszy niż kiedyś.
sobota, 22 lutego 2014
Za póżno.
I znów to samo.
Ból, ból.
Cholerny ból.
I drętwienie, pieczenie, parzenie.
Czy tak już będzie zawsze?
Etykiety:
Ból,
Chemioterapia,
Dlaczego,
Drętwienie,
Parzenie,
Pieczenie
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)





