Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Nogi. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Nogi. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 20 kwietnia 2015

NO TO DO JUTRA



No i uzbierało się.
Początkowo nie zwracałam na nie specjalnej uwagi.
Bóle jak bóle. Od tylu lat ciągle coś mnie boli a te różniły się tym że były inne.
Prawdopodobnie przeszłyby niezauważone gdyby nie to że ciągle się nasilały..
Gdy w piątek moja pani doktor pierwszego kontaktu przepisała mi nowe leki przeciwbólowe byłam pewna że mam to co było mi potrzebne i teraz będzie już tylko lepiej.

wtorek, 17 marca 2015

UDAŁO SIĘ.


HURA!!!!1
Byłam dzisiaj na spacerze.
Sama. Przed południem.
No, nie całkiem sama - z balkonikiem.
Tak, ja "niedołężna" wyszłam dzisiaj przed południem z moim kochanym balkonikem na powietrze.
Od jakegoś czasu myślałam o tym żeby spróbować.
Zastanawiałam się jak to zrobć.
Musiałam obmyślić "plan strategiczny".

czwartek, 12 marca 2015

WÓZEK INWALIDZKI.



Wózek inwalidzki
Nie lubię go.
A powinnam lubić bo właściwie dopiero on uświadomił mi jak bardzo postępuje moja choroba.
Nie lubię dlatego że jestem na niego skazana.
Skazuje też kogoś kto mnie na nim powiezie.
Mówię o moim wózku inwalidzkim.
Powinien napawać mnie radością bo przecierz na zawsze już zastąpi moje nogi.
Napawa mnie smutkiem bo dopiero on uświadomił mi jak mój rak podstępnie zżera moje kości.

czwartek, 5 lutego 2015

SEN WBREW MOJEJ WOLI.

 

Wszystko w moim organiżmie po trochu mi wysiada, pamięć też.
Ale to akurat dobrze pamiętam.
Co jakiś czas odwiedzaliśmy Karola.
Wszyscy jak trzeba zasiadali przy stole na krzesłach, dla mnie uszykowany był fotel.
Braliśmy to na wesoło "mama musi mieć fotel bo zaraz zaśnie."
I podczas takich odwiedzin zawsz kilka razy "posypiałam."

sobota, 17 stycznia 2015

PRACA.




Jeszcze nie tak dawno wychodziłam na spacery.
Sama.
To znaczy przy pomocy balkonika ale bez czyjejś asysty.
Mogłam spacerwać, wchodzić do skepów, marketów, robić jakieś niewielkie zakupy.
Tak było jeszcze niedawno.
Już nie jest.

sobota, 27 grudnia 2014

POŚWIĄTECZNE ODCZUCIA



Święta.
Nawet nie odczułam że były święta.
Boże Narodzenie, zawsze bardzo je przeżywałam.
Te przedświąteczne przygotowania, zakupy, na kartce lista żeby czegoś nie zapomnieć.
Prezenty, wypieki
No i oczywiście WIGILIA.
Zawsze u mnie. Tak sę utarło. 
A teraz?

sobota, 13 grudnia 2014

MÓJ NOWY POJAZD.



Dzisiaj, a właściwie już wczoraj miałam taki smutno wspomnieniowy dzień.
Ranek zaczął się bardzo boleśnie.
Tak strasznych bóli miałam już naprawdę bardzo dawo.
Wielokrotnie pisałam już o tym jak bardzo cierpię ale to co działo się dzisiaj przeszło moje wyobrażenie o bólach.
Tak silnych bólach.

wtorek, 9 grudnia 2014

MOJE ŻYCIE



Od dość dawna bardzo bolą mnie nogi.
Nie przesadzam, to jest naprawdę straszny ból.
Ból który uniemożliwia normalne funkcjonowanie, poruszanie się.

sobota, 27 września 2014

MOJE NOGI



Od jakiegoś czasu zadręczałam się pytaniem.
Co jest?
O co chodzi?
Dlaczego pomimo wzięcia pierwszej porannej dawki leków bardzo szybko "wysiadam".
Wystarczy że zbiorę swoją pościel, nakryję posłanie, uszykuję na cały dzień leki i coś zrobię.

poniedziałek, 15 września 2014

OCZEKIWANIE



Siedzę i jęczę z bólu.
Pożarłam już te najważiejsze tabletki
Te które mają zlikwidować ból i chociaż trochę drętwienie.
To jest straszne.

poniedziałek, 9 czerwca 2014

Cierpienie.



Siedziałam w fotelu i płakałam.
Z bólu.
Z potwornego bólu.
Mariola i Marek masowali mi nogi.