Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Syn. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Syn. Pokaż wszystkie posty
sobota, 21 lutego 2015
MUSZĘ ZDOBYWAĆ KOLEJNE MIESZKANIE
To były czasy gdy istniały Spółdzielnie Mieszkaniowe
Żle się wyraziłam.
Spółdzielnie nadal istnieją tyle że już nie budują nowych bloków a członkami zostają osoby które kupują mieszkanie od tych którzy swoje sprzedają. Tak przynamniej jest w moim mieście.
W tamtych czasach, żeby zostać członkiem Spółdzielni trzeba było na książeczce mieszkaniowej zgromadzić jedną trzecią wartości wkładu.
Musiałam tego dokonać, musiałam jakoś uzbierać tyle pieniędzy ile było potrzeba na mieszkanie typu M-4 bo o takie zmierzałam się ubiegać.
czwartek, 8 stycznia 2015
POGRZEB.
Wczoraj był pogrzeb mojej mamy.
Ponieważ przed wieloma laty, właściwie to minęło już 20 lat, moja jedyna siostra za pomocą świństw, brudów a właściwie uknutej intrygi odsunęła mnie od rodziny, od całej rodziny, postanowiłam że w kondukcie pogrzebowym będę szła na samym końcu. Nie należę już przecież do tej rodziny.
wtorek, 30 grudnia 2014
MOJE DZIECI
Ewa miała wczoraj urodziny.
Moja synowa skończyła 40 lat.
Wydaje mi się to wprost nieprawdopodobne.
Jak ten czas szybko leci, pamiętam swoją czterdziestkę.
środa, 11 czerwca 2014
Marihuana.
To wprost nieprawdopodobne.
Patrzę i aż nie chce mi się wierzyć że mam pościelone łóżko.
Tak na noc, do spania.
poniedziałek, 5 maja 2014
Moja Synowa.
Oj Ewuś, Ewuś.
Nawet nie wiesz jaka jestem szczęśliwa że mój syn wreszcie Cię odnalazł.
No pomyśl sama czy jest wogóle ktoś z kim Markowi byłoby lepiej niż z Tobą?
W małżeństwach różnie bywa, są spory, nieporozumienia, są wreszcie kłótnie.
wtorek, 29 kwietnia 2014
Marek
Mój synek.
Mój Mareczek jest w szpitalu.
Podobno jest tam tylko na badaniach, ale na jakieś zwykłe badania nie jeżdzi się do Szpitala Wojskowego.
czwartek, 10 kwietnia 2014
Karol.
Przedwczoraj, czyli we wtorek miałam kroplówkę z PAMIFOSU.
To był drugi PAMIFOS podany w domu, na poprzednie 10 jeździłam do Centrum Onkologii. Było to dla mnie strasznie męczące. Najpierw dotarcie do Centrum. Nie mamy samochodu więc trzeba autobusem lub taksówką. Na ostatni podany w Centrum Onkologii jechałam ze synem autobusem.
Zawsze gdy tam jechałam Karol dawał mi na taksówkę ale teraz od pierwszych dni stycznia Karol milczy o taksówce też jakoś zapomniał.
piątek, 28 marca 2014
Damian.
Mam takie marzenie.
Nie, żle to nazwałam. To nie jest marzenie. To jest coś co muszę zrobić zanim mnie nie będzie.
Jeśli nie uda mi się, będzie po Damianie. Może nie dosłownie. Obawiam się że jak zabraknie kogoś kto wbrew niemu samemu będzie walczył z nim żeby się podniósł. Kogoś kto doprowadzi do tego że Damian będzie chciał wyjść z bagna w jakie się stoczył.
środa, 26 marca 2014
Skutki uboczne chemii.
Dawno tu nie zaglądałam ale to wina mojego naprawdę strasznego samopoczucia.
Czytałam gdzieś że rak wytrzymuje chemię i ma się po niej całkiem dobrze, niestety nie wytrzymuje tego organizm i wszystko wysiada.
To prawda. Gdy zaczynałam leczenie miałam tylko raka, teraz jestem ruiną człowieka a mój rak ma się całkiem nieżle.
Etykiety:
Ból,
Chemia,
Cierpienie,
Drętwienie,
Neurolog,
Parzenie,
Pieczenie,
Rak,
Syn,
Uszkodzenie nerwów obwodowych
środa, 26 lutego 2014
Do Pana Boga.
Wczoraj miałam kroplówkę z PAMIFOSU.
Po raz pierwszy odbyło się to w domu. I bardzo dobrze.
Wreszcie było spokojnie, bez niepotrzebnych nerwów, pośpiechu.
Bez tych dodatkowych bóli wynikających z przemęczenia. Mój organizm jest już taki trochę słabszy niż kiedyś.
poniedziałek, 17 lutego 2014
Z mojego życia.
Dzisiaj miałam mieć kroplówkę z PAMIFOSU.
Po raz pierwszy miała się odbyć w domu.
Wzięłam ich już 10 ale wszystkie były podawane w Centrum Onkologii.
Etykiety:
Ból nowotworowy,
Centrum Onkologii,
Ewa,
Marek,
Mariola,
Oddział paliatywny,
Pamifos,
Papierosy,
Rezonans magnetyczny,
Syn,
Synowa,
Wiktoria
wtorek, 4 lutego 2014
Wspomnienia.
Życie.
Jak wielki wpływ na życie moje i mojej córki miała czyjaś niechęć, czyjeś złe słowa
Jak bardzo można skrzywdzić
I wtedy życie toczy się inaczej, nie tak jak zaplanowaliśmy, nie tak jakbyśmy chcieli.
I choćbyśmy robili wszystko żeby się nie poddać nic to nie daje.
Etykiety:
Córka,
Długi,
Kataklizm,
Matka,
Nieszczęścia,
Problem,
Przyjaciółka Zobowiązania,
Spadkobiercy,
Syn,
Wspólniczka,
Życie
niedziela, 2 lutego 2014
Karol.
Dzisiaj przychodzi do nas Karol.
Nie jest to jakiś wyjątek, Karol przychodzi do nas raz w tygodniu.
Piszę do nas chociaż on nie przychodzi do nas wszystkich. On przychodzi do dzieci i wnuczki.
Do mnie nie.
sobota, 1 lutego 2014
piątek, 31 stycznia 2014
Mój rak.
Właściwie lubię reklamy.
Producenci prześcigają się w uatrakcyjnianiu ich. Są fajne, śmieszne, czasami zaczynając się sprawiają wrażenia że zaczyna się jakiś film. Są też reklamy pouczające, przypominające nam abyśmy dbali o nasze zdrowie.
Szczególną uwagę zwracam na reklamy o raku.
Etykiety:
Ból nowotworowy,
Chemioterapia,
Choroba,
Córka,
Leki,
Pamifos,
Rak,
Reklamy,
Syn,
Zakrzepica żył
poniedziałek, 20 stycznia 2014
Książki.
To u nas chyba rodzinne.
Od kiedy pamiętam lubiłam czytać książki. Miłość do książek przekazałam chyba w genach moim dzieciom. Można by tu powiedzieć że zarówno córka jak i syn w swoich dziecięcych jak i wczesnej młodości latach nie mieli zbyt wiele rozrywek więc czytali z nudów. Tylko dlaczego w takim razie moja wnuczka Wiktoria też kocha czytać?
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)















