Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Zaśnięcia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Zaśnięcia. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 3 lipca 2014

POSTANOWIENIE.



Postanowiłam.
Będę wychodziła.
Jeśli tylko moje samopoczucie na to pozwoli, będę wychodziła, na spacery, na powietrze.
Jeśli leki które biorę uśmierzą moje bóle wystarczająco, jeśli zdrętwienie mojego ciała nie będzie zbyt dokuczliwe, będę wychodziła.

wtorek, 1 lipca 2014

REZYGNACJA.



Wczoraj pojechałam do szpitala.
Była ze mną córka.
To był trudny, męczący dzień.
Bałam się bo ja wogóle boję się szpitali ale chciałam zrobić z tym wreszcie jakiś porządek.
Jeśli wogóle można było coś z tym zrobić.

piątek, 27 czerwca 2014

SZPITAL.



Wczoraj była u mnie moja pani doktor.
Gdy opowiedziałam jej o tym nagłym zaśnięciu, o tym upadku i kilkugodzinnym śnie na podłodze w przedpokoju, podjęła wydaje mi się że słuszną decyzję.
Szpital.