Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Praca. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Praca. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 31 marca 2015

TEN WYBITNY KŁAMCA.



Niestety, nie pojechał.
Nie pisałam o tym od razu, nie byłam w stanie.
Brakuje mi słów żeby właściwie nazwać to co Damian zrobił.

poniedziałek, 23 marca 2015

SPOSÓB NA PRZEŻYCIE.



Wydawało mi się że znam Damiana dobrze.
Że niczym już mnie nie zaskoczy.
Wiem kiedy trzeba być czujnym, co może być podstępem w celu uzyskania jakichś korzyści.
Pisałam też napewno że Damian to kochany dobry chłopak ( w pażdzierniku skończy 26 lat ).
Ma jednak dwie wady których nie potrafi albo raczej nie chce się pozbyć.
Aloholizm i lenistwo.

sobota, 14 marca 2015

ALKOHOL.



To były pierwsze miesiące po ślubie.
Ślubie cywilnym.
Ze względu na charakter pracy,  Karol urlop miał zawsze w grudniu i styczniu,.
Spędzał go u swoich rodziców, dość daleko od mojego miasta.
Znaliśmy się już  długo i gdy przyszła pora jego urlopu zamarzyliśmy sobie że ja też z nim pojadę.
Był jednak problem.
Moi rodzice napewno nie zgodziliby się na to żeby ich córka choćby jedną noc spędziła poza domem.

poniedziałek, 16 lutego 2015

BUDOWANIE ŻYCIA NA NOWO.



Po ucieczce z domu, naszego domu zamieszkaliśmy u moich rodziców.
Karol też wrócił do pracy.
Mieszkanie było puste, bez niego ale my się baliśmy.
To co przeżyliśmy zostawiło trwały ślad w naszej psychice.
Wtedy ne wiedziałam jeszcze jak trwały i jak bardzo odbiło się to na naszym zdrowiu.

sobota, 17 stycznia 2015

PRACA.




Jeszcze nie tak dawno wychodziłam na spacery.
Sama.
To znaczy przy pomocy balkonika ale bez czyjejś asysty.
Mogłam spacerwać, wchodzić do skepów, marketów, robić jakieś niewielkie zakupy.
Tak było jeszcze niedawno.
Już nie jest.

sobota, 25 października 2014

GDYBY MOŻNA BYŁO.




Gdyby można było drugi raz przeżyć życie.
Nie można.
Gdyby można było je przeżyć jeszcze raz, inaczej.
Nie można.
Gdyby można było cofnąć czas.
Nie można.

sobota, 27 września 2014

MOJE NOGI



Od jakiegoś czasu zadręczałam się pytaniem.
Co jest?
O co chodzi?
Dlaczego pomimo wzięcia pierwszej porannej dawki leków bardzo szybko "wysiadam".
Wystarczy że zbiorę swoją pościel, nakryję posłanie, uszykuję na cały dzień leki i coś zrobię.

sobota, 13 września 2014

KONIEC PRACY DAMIANA.



Damian już nie pracuje.
Mówąc szczerze podziwiałam jego pracodawcę że pozwala mu tak długo "pracować".
Świadomie użyłam takiej formy słowa "pracować" bo czy można uznać za pracę trzykrotne korzystanie ze zwolnienia lekarskiego w przeciągu jednego miesąca?
Pierwszego miesiąca pracy.
Byłam pewna że po tym miesiącu skończy się kariera zawodowa Damiana.

niedziela, 7 września 2014

RATUNKU - POMOCY!!





Nie wiem co się dzieje.
Nie rozumiem swojego organizmu.
Wybrałam już 20 zastrzyków CLEXANE, powinno być lepiej, powinna być poprawa.
Nie jest lepiej, nie ma poprawy.
Wręcz przeciwnie, czuję się gorzej.
Dlaczego?

niedziela, 24 sierpnia 2014

PRACA I PRACA



A teraz może przykład drugi.
Moja synowa przez lata pracowała na kierowniczym stanowisku
Niestety, firma padła i Ewa pozostała na zasiłku dla bezrobotnych.

MÓJ PRACUŚ


Jaka ja jestem naiwna.
Stara baba i głupia, po stokroć głupia.
Mogę tu się tylko pocieszyć że Karol jest takim samym naiwniakiem jak ja.
Oboje jak durnie cieszyliśmy się że nasz 25-letni wnusiu wreszcie pracuje.

poniedziałek, 4 sierpnia 2014

PRACA DAMIANA



Stało się coś niewiarygodnego.
Nie wierzyłam już że kiedyś to nastąpi.
Damian, mój Damian, mój 25-letni wnuczek pracuje.
To jest jego pierwsza praca na umowę.

wtorek, 22 lipca 2014

PŁACZ - ROZPACZ.



Wczorajszy dzień był takim moim dniem płaczu
Rozryczany dzien.
Najpierw z rana obie z Mariolą poruszałyśmy trudne tematy. Sprawy bolesne, przykre.
Coś na co nie mamy wpływu.
Przypomniał mi się moment składania komuś życzeń.

sobota, 12 lipca 2014

ŚWIĘTY JUDA TADEUSZ



Święty Juda Tadeusz.
Mój kochany ŚWIĘTY.
Nie są to jakieś puste słowa i jest mi obojętne czy ktoś mnie uzna za wariatkę, czy może za osobę chcącą przesadnie uzewnętrznić swój katolicyzm.
To jest naprawdę mój kochany  ŚWIĘTY.

środa, 9 lipca 2014

KAROL.



Jestem takim typowym "przejmuchem".
Jakoś tak bardzo wszystko przeżywam, szczególnie krzywdę, niesprawiedliwość, czyjeś cierpienie.
Dlaczego więc,  gdy minęło pół roku od chwili gdy dla Karola przestałam istnieć,
gdy wreszcie udało mi się uporać z tą udręką ( dlaczego? jak on może? o co mu chodzi? i.t.p. ), dlaczego sama znowu to obudziłam?
Dlaczego?

wtorek, 8 lipca 2014

ŻYCIE.



Siedzę i dławię się łzami.
Staram się nie dopuścić do tego żeby wypłynęły.
Zaraz wstaną moje dziewczyny i nie mogą tego zauważyć.
Muszę się uśmiechać a najfajniej by było gdyby udało mi się być wesołą, radosną.
Aż głupio pisać co jest powodem.

sobota, 5 lipca 2014

DAMIAN.



No i mam noc z głowy.
Damian.
Damian od kilku lat pije.
Oczywiście nie chodzi tu o wodę z kranu.
Jest alkoholikiem. Każde pieniądze jakie udaje mu się zdobyć przeznacza na cokoliek co zawiera jakieś procenty.

środa, 21 maja 2014

Wspomnienia.




Wspomnienia.
Dlaczego? Dlaczego przypomina się coś z przeszłości i nie chce odejść.
Tak jest właśnie teraz. Od kilku dni natrętnie wraca obrazek z mojego życia.
W Karola firmie co jakiś czas zmieniano umowy. W tym okresie jego praca wyglądała tak: 20 dni w pracy, potem 10 dni wolnego. Bardzo czekałam na te 10 dni.

wtorek, 13 maja 2014

Upragniony urlop Karola.



Mieszkaliśmy w takim maleńkim mieszkanku.
Jedno pomieszczenie o powierzchni 13m kwadratowych.
Ja, Karol i dwoje dzieci.
Karola właściwie prawie nigdy nie było. Pracował w delegacji.
Ja pracowałam i zajmowałam się wychowywaniem dzieci.

poniedziałek, 7 kwietnia 2014

Kłopoty, kłopoty.


Jestem w domu sama .
Moje dziewczyny Mariola i Wiktoria pojechały do Bydgoszczy. Choroba Wiki RECKLINGHAUSEN zaczęła się bardziej rozwijać i w związku z tym pani doktor pod której opieką jest Wiktoria zasugerowała mojej córce możliwość operacji ale tu konieczna jest konsultacja z profesorem.