Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Marzenia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Marzenia. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 10 marca 2015

STARA KOBIETA.



Stara, ciężko chora kobietą nie ma juz marzeń.
Nie, właściwie ma.
Jeszcze przed chwilą miałam napisać że marzeniem tej kobiety jest przynajmniej troszkę mniej cierpieć.
Teraz wiem że ważniejszy jest spokój.
Pewnie że fajnie byłoby cierpieć mniej ale wiem że w tych wszystkich chorobach które zagnieżdziły się w starym udręczonym człowieku jest to niemożliwe.
Bóle, to drętwienie można zmniejszyć lekami. Zmniejszyć,  nie zlikwidować, to byłoby zbyt piekne. I stary człowiek robi to, pożera, te wszystkie leki do maksymalnie dozwolonej dawki.
O wiele trudniej znależć lek na upragniony spokój.

sobota, 15 marca 2014

Marzenia.


Tak bardzo mnie to męczyło.
Tak bardzo było mi z tym żle.
Tak bardzo chciałam to komuś powiedzieć, tylko nie miałam komu.
Dzisiaj wreszcie wyrzuciłam to z siebie, bardziej wypłakałam. Powiedziałam to Marioli, osobie która w najmniejszym stopniu nie ponosi za to żadnej winy,