Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Oddział paliatywny. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Oddział paliatywny. Pokaż wszystkie posty
czwartek, 23 października 2014
LYRICA.
Wreszcie zrobiłam "porządek" z LYRICĄ.
Nie było łatwo, o nie.
Było nawet strasznie.
Mój chemioterapeuta wprawdzie bardzo dokładnie rozpisał mi jak po kolei tygodniami wprowadzać ją. Pierwszy tydzień 2 razy po 1 tabletce, drugi tydzień 3 razy po 1 tabletce, trzeci tydzień 3 razy po 2 tabletki.
Etykiety:
Chemioterapeuta,
Cierpienie,
Doktor,
Drętwienie,
Gabapentin,
Katusze,
Lyrica,
Oddział paliatywny
czwartek, 15 maja 2014
Choroby, choroby.......
Jestem w domu sama.
Moje dziewczyny, Wiki i Mariola pojechały do Bydgoszczy.
To aż śmieszne że aby dostać taki jeden mały papierek ( zaświadczenie ) dla nich to cała wyprawa.
Wiktoria ma chorobę RECKLINGHAUSENA. Jest to choroba genetyczna, nieulaczalna.
Etykiety:
Autobus,
Bielizna,
Choroba,
Dziewczyny,
Fotel,
herbata,
Lekarze,
Narkolepsja,
Nerwowłókniak,
Oddział paliatywny,
Odzież,
Profesor,
Recklinghausen,
Senność,
Zaświadczenie,
Zięć,
Zupa
poniedziałek, 17 lutego 2014
Z mojego życia.
Dzisiaj miałam mieć kroplówkę z PAMIFOSU.
Po raz pierwszy miała się odbyć w domu.
Wzięłam ich już 10 ale wszystkie były podawane w Centrum Onkologii.
Etykiety:
Ból nowotworowy,
Centrum Onkologii,
Ewa,
Marek,
Mariola,
Oddział paliatywny,
Pamifos,
Papierosy,
Rezonans magnetyczny,
Syn,
Synowa,
Wiktoria
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)


