Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Janka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Janka. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 19 marca 2015

EFEKTY CIĘŻKIEJ PRACY.



Zaczęło się to ponad 20 lat temu.
Nie pamiętam już nawet od czego.
Inicjatorką tego była bratowa.
Ciągle czegoś mi zazdrościła. Mówiła mi to wprost.
Kiedyś nawet po kolei wyliczała czego i wyszło że zazdrości mi chyba wszystkiego.
Jest nas czworo rodzeństwa i najlepiej sytuowana była Janka. Stało się jednak tak że ja, prowadząc działalność gospodarczą i ciężko przy tym pracując przeskoczyłam Jankę.
Obie i Janka i bratowa nie były z tego zadowolone.

wtorek, 30 września 2014

UCIECZKA



Gdy Marek skończył 3 latka mogłam już iść do pracy.
Nie byłam już zdana na te resztki pieniędzy których Karol nie zdążył przepuścić.
Stałam się też odważniesza, wiedziałam że w sytuacji krytycznej odejdę od Karola i już dam sobie radę
Gdy właściwe byłam już gotowa na odejście zaszłam w ciążę i urodziła się Mariolka.

niedziela, 11 maja 2014

Mój najpiękniejszy okres z życia z Karolem.



Pamiętam okres gdy Karol po trzymiesięcznym pobycie w szpitalu wrócił do domu.
Było jeszcze dość długie leczenie ale już w domu.
Karol wrócił do zdrowia i zaczęło się normalne życie.
Tamte czasy wspominam jako najpiękniejsze w całym moim życiu z Karolem.
Wydaje mi się że Karol zaczął cenić sobie fakt że pomomo iż właściwie nigdy go nie było, nie brał udziału w wychowywaniu dzieci, nie interesowało go jaki ma dom i co własciwie ma w tym domu, ma rodzinę.

piątek, 9 maja 2014

Intrygi.



No i co sobie myślisz ty głupolu jeden?
Nie masz zamiaru dać mi trochę od siebie odpocząć?
To już trzeci dzień gdy mnie tak dręczysz.
Nie jest dobrze, dobrze nie będzie już nigdy. Jest dobrze na tyle że teraz gdy działają już wszystkie leki mogę coś napisać.

środa, 7 maja 2014

Karol - Janka.



Nic nie porzadzę na to że te wspomnienia wracają.
To jest tak - nagle, jak w filmie wyskakuje mi jakiś obraz, obraz z przeszłości.
Nie mam pojęcia czy jest to związane z moją chorobą, z tym że wiem że on ( rak ) jest.
Co ja piszę "wiem", czuję. Czuję go bardzo boleśnie, porównuję okresy mojego samopoczucia z przed, załóżmy pół roku i teraz.

środa, 23 kwietnia 2014

Moje przemyślenia.


Mój blog jest formą pamiętnika.
A pamiętnik to zapiski, prywatne zapiski osoby która  go prowadzi i nikomu nic do tego co ja tu będę pisała. Oczywiście liczę się z tym że ktoś może to przeczytać i ocenić mnie dobrze lub żle.
Trudno, jeśli się na to zdecydowałam to muszę się z tym liczyć.

poniedziałek, 13 stycznia 2014

Wspomnienia.



"Jeśli nie wiadomo o co chodzi to chodzi o pieniądze".
Znam. Jasne że znam to powiedzenie ale nigdy nie sądziłam żebym kiedyś miała z tym coś wspólnego.
Mieszkanie. Moi rodzice mieli spółdzielcze własnościowe mieszkanie m-4. Nigdy nie myślałam o nim jak o czymś wartościowym, dla mnie był to dom moich rodziców. Po śmierci taty Janka zaangażowała się w sądowym przeprowadzeniu spadku po ojcu. Pamiętam że przyszło jakieś pismo z sądu, nawet dokładnie nie przeczytałam po prostu schowałam do szuflady i zapomniałam o tym.
Nie doceniłam Janki.
Ta cała intryga, to odsunięcie mnie od matki nie było bez powodu.

wtorek, 31 grudnia 2013

Wspomnienia.


Jak już wspomniałam miejsce naszej pracy największy obrót a tym samym zysk przynosiło w niedziele i święta, logiczne więc było że wtedy pracowałyśmy. W te dni byłyśmy wykończone z przemęczenia a jednocześnie zadowolone z obrotu.
Ach jak wtedy kochali mnie bracia, jak mi się chcieli przypodobać. Stałam się ich dumą. Janka spadła na drugie miejsce. Teraz po latach wiem jaka byłam durna.

poniedziałek, 30 grudnia 2013

Wspomnienia


Czytając czy też oglądając jakiś program z udziałem kochających się sióstr trudno jest mi uwierzyć że to co czytam czy słucham jest prawdą.
Mnie siostra kojarzy się z kimś okrutnym, krzywdzącym, fałszywym, knującym intrygi.
Przed taką osobą trzeba uciekać jak najdalej i starać się żeby ona jak najmniej o mnie wiedziała.
Najlepiej byłoby gdyby udało się przed nią ukryć tak żeby zapomniała że ja w ogóle istnieję.
Jak tylko sięgnę pamięcią Janka zawsze była z naszego rodzeństwa tą "naj". Najlepsza, najwspanialsza, najbardziej kochana oczywiście przez mamę.
W domu było raczej biednie ale Jance niczego nie brakowało. Ja nosiłam wszystko po niej bo dla mnie już nie starczało. Nawet ( jakoś nie potrafię tego zapomnieć ) na zakończenie 7-mej klasy szkoły podstawowej nie kupiła mi mama choćby najtańszej białej bluzki. Byłam w białym męskim podkoszulku z rękawem -  mojego taty. Nie zmyślam. Jest zdjęcie całej klasy i ja tam też jestem. Wyglądam tak żałośnie.